Łasin i Grudziądz

lasin-3

Zagraliśmy na dniach Łasina.  Po przyjeździe-niespodzianka. Podchodzi do nas sympatyczny gitarzysta z zespołu N.O.C., przedstawia się i podaje nam info, że przed chwilą spaliła się linia odsłuchowa i odsłuchów nie będzie. Mocsquad musi mieć odsłuchy, bo gramy z bębniarzem z laptopa i musimy go słyszeć w zasadzie.  Miły człowiek zapewnia, że zrobi wszystko, abyśmy zagrali. Pomimo czarnego scenariusza, który  nieproszony pojawił się w naszych głowach postanowiliśmy zaufać miłemu panu. Rozwinęliśmy się i rozpoczęliśmy przekaz słowno-muzyczny.  Graliśmy w osłabieniu, gdyż nasz ukochany saxogłos – Grzegorz – poległ w walce z grypą. Zadzwoniłem do niego dzień przed imprezą, ale gdy powiedział, że od grypy drętwieją mu ręce – poddałem się. Z drętwymi ziomkami nie gramy. Grześ został w domu, ale bez niego trochę drętwo jednak było. Odsłuch z pieca gitarowego to szczególne drętwe doznanie. Kola za to drętwy nie był, a nawet cokolwiek pobudzony. Rapował o Łasinie, a ten, na pochwały łasy, rozkręcił się znacznie. Obok sceny rozdawana  była grochówka. Ludziska słuchali przekazu Koli o Panu, wciągali smaczną ciecz grochową, popijali to wszystko piwem, zaciągali dymem z fajek, ale słuchali z uwagą. Niektórzy wyglądali na zaskoczonych, ale w czasie fristajli dobrze się bawili. Po akcji Piotr zniknął, bo wypatrzył motocyklistów.  Odnaleźliśmy go, zapakowaliśmy i wywieźliśmy:)

Następnego dnia spotkanie w Grudziądzu. Tam przede wszystkim mówiliśmy: nasze świadectwa i Wojt dzielił się Słowem.  Mocsquad: twór słowno-muzyczny pozdrawia

Koncert w Gorzowie Wlkp

Spotkanie w Gorzowie Wlkp. Dwa dni prób i koncert. Niby krótko, a wiele przeżyć. Mały reportaż z wydarzenia.  Można z niego sporo wyczytać, zobaczyć próbę Mocsquad-u live,  przeczytać duchowy komentarz, posłuchać rozmów przy korytku i zobaczyć nas w nietypowych sytuacjach  itd!

Pozdrawiamy:)

Mocsquad – wideo




Na youtube.com możesz znaleźć nasze fimiki Zajrzyj o komentuj:)

WieleMówiącaTwarz MocSquadu-MC Kola

Kola

Kola

Twarz Koli wiele mówi. Niek†órym twarz służy do wyglądania, do jedzenia, do wywoływania współczucia, do podwyższania wyroku itp. Twarz MC Koli służy do mówienia. To mówi sporo o Koli. Zdjęcie wyraża NIEMĄ prośbę: pozwólcie mi coś powiedzieć! No i mówi. Nie na wiatr, ale do mikrofonu. Jeżeli akustyk jest spox jego słowa nie od razu upadają na ziemię. Widzieliśmy jak walą w ludzkie serducha. Osaczają i nakłaniają do refleksji głębsze. MC Kola wygaduje rytmiczne manifesty do pokolenia. MC Kola przeżywa, więc mówi. MC Kola-krzycząca Dusza.