Przystanek Woodstock

PrzystanekGłosiliśmy Jezusa w wiosce motocyklowej klubu Boanerges (nasz Piotr jest jego prezydentem). Otoczeni motorami (ok.800) i namiotami ich wlaścicieli zagraliśmy długi koncert. Opowiadaliśmy o naszym dobrym Tatusiu i błogosławiliśmy ludzi. Przez nasz namiot przewijało się sporo osób z Przystanku Woodstock. Miejsce na PW zarządzane przez Boanerges seriancko się wyróżniało. Była tam zupełnie inna atmosfera, czystość, sympatyczna obsługa i dużo znajomych, cennych twarzy. Za bramką wejściową był naprawdę inny świat. Przeszliśmy się po Przystanku Woodstock i bardzo cieszyliśmy się, gdy wróciliśmy do motocyklistów. Nie tylko dlatego, że mamy dla ich działań big szacun. Zdj. Tomasz Stefanowski

dreadrox said,

Sierpień 3, 2009 @ 22:01

tak trzymać. :)

poporostusławek:-) said,

Sierpień 14, 2009 @ 15:25

Chciałbym podziękować, za “woodstockowy” koncert,świetne przeżycie,dla tych, co wierzą i nie wierzą:-) i kolejny dowód na to, że nawet w takim miejscu można ewangelizować. Może w przyszłym roku dołączyć innych wykonawców. Jeśli “bóg jeżdżący na wózku” ;-) , może mieć kilkanaście koncertów, to dlaczego my, mamy być gorsi? :-) . Brawa dla Koli, za całość, jak również dla Piotra i Wojta, zresztą Karol i Darek też mieli w tym swój udział :-) . Niech Bóg Was błogosławi,w docieraniu do ludzi.

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Dodaj komentarz

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Click to hear an audio file of the anti-spam word