Archive for the Osoby category

Ślub Koli i Oksany

Blog do bloga, czyli uzupełnianie uzupełnień (wojt.kdm.pl)

WojtBlog, na którym jesteś jest poświęcony (ładne słóweczko) grupie Mocsquad. Postanowiłem stworzyć kolejny, którego treścią będą rzeczy związane z moimi przemyśleniami zasadniczo dotyczącymi środowiska muzycznego, ale nie tylko.  Ostatni wpis jest początkiem dłuższej historii mojego chodzenia z Bogiem. Spełniam to, co wielokrotnie przyrzekałem kiedyś zrobić i o co byłem proszony. Mam nadzieję, że czytając będzie można odnieść z tego jakąś korzyść duchową. Czekam też na Twój odzew i zapraszam na nowy blog.

PS. Nie jestem zainteresowany polemikami, jakie toczą się na różnych forach. Dzielę się swoim doświadczeniem i zachęcam do brania tego, co dobre. Nie jestem zainteresowany formami religijności, raczej poszukiwaniem tego, co Bóg objawił w swoim Słowie. W tym upatruję wartość. Część rzeczy zawartych na nowym blogu to obserwacje, które poczyniłem pracując z różnymi zespołami w czasie warsztatów, konferencji itp.

Muzycy muzykom, czyli konferencja z Gospel Rain

IMG_2879Pod koniec września Wojt miał siedem wykładów na rekolekcjach chóru Gospel Rain. Jak widać na zdjęciu niektórzy słuchacze byli prawo, a inni lewoskrętni. Tak jest niestety często. Wykłady dotyczyły Nowego i Starego Przymierza. Ogólnie fajny squad z tego GR. Gorące serducha dla Pana i ładnie zaśpiewywyją. Na bogato, po prostu. Trudno też ich nie lubić, więc ich lubimy i cenimy. Miejsce zderzenia i zdarzenia: Jastrzębia Góra. Współpracy Wojtowo-KDMowej patronował Klub Dobrej Muzyki (kdm.pl). Takież to były auspicje.

Pozdro z Gorzo dla Grzegorzo i dla GR. Jest wporzo!

PS.

Wykłady zostały zarejestrowane na współczesnym nośniku, czyli nagrane w MP3.

Wojt elektryczny

Wojt

Wojt

W czasach, gdy nie było prądu byłbym bez szans. Żadnych komputerów, loopów, syntezatorów, myszki i klawiatury, kontrolerów, maszyn perkusyjnych, blogów, harmonizerów, sekwencerów, netu i komórki, edytorów tekstowych, mikrofonów… To są moje postawowe narzędzia pracy. A wszystko zaczęło się od pewnego inżyniera, który wiele lat temu postawił mi pierwszy komputer i powiedział, że ma przekonanie, że będę go bardzo potrzebował! Używam tych rzeczy do komponowania, aranżowania i nagrywania muzyki, pisania artykułów, newsletterów, prowadzenia blogu, przygotowywania wykładów na konferencje, komunikowania się z wieloma osobami itp. I bardzo lubię to, co robię:) Wojt

Piotr – main paker of Mocsquad.

Piotr

W zespole, każdy odgrywa swoją rolę. Osoby znający Piotra z koncertów widzą go jako targającego 5 strunowego basa. Na tym jednak możliwości jego się nie kończą. Jest on też nadwornym pakerem kapeli.Tylko on potrafi upchać nasz sprzęt do samochodów tak, aby się zmieścił. Kiedyś jechaliśmy w trasę dwoma osobowymi wozami. Mieliśmy zabrać dodatowo brytyjskiego wokalistę. Tom stał obok samochodu i patrzył przerażony jak przy załadowanym wozie piętrzy się spora gromadka sprzętu, który się nie zmieścił. Dla Anglika miejsca już też trochę nie było! Piotr zachął od nowa pakować, a my mu kibicowaliśmy. Wyciskał i wciskał. Wszystko weszło. Na końcu wepchnął na kilka godzin  Toma  do zapchanego w niewiarygodny sposób samochodu. Gość był pod wrażeniem jak w Polsce muzycy ostro pakują. Pakerom cześć!

nieNowa twarz Mocsquadu-Grzegorz

Grzegorz Lulek

Grzegorz Lulek

Grzegorz, zwany Grzegorzem L., jest osobnikiem z południa znanym nam od dawna. Mówią o nim: nie w kij dmuchał. Lubi dmuchać w blachę, a szczególnie w misternie powyginaną. Takie cudeńko nazywa się saksofonem. Grzegorz L również nuci piosenki. Śpiewa sylaby połączone random. Słuchając ma się wrażenie oryginalności i cytatu jednocześnie. Na scenie bardzo skupiony, twórczy i wrażliwy. Nigdy nie ujawnił nazwiska swojego fryzjera. Lubimy Grzegorza L.

Niektórzy to nie grają-Tomasz

Tomi

Tomi

Tomi na razie nie gra, ale za to zagrywa sobie często. Zagrywa DVD swoimi logotypami, projektami, twórczością i pomysłami graforóżnymi. A i blog potrafi postawić. Stronę narychtować. Logo wykręcić. Wizualką zaświeci. Klipa wyprodukuje. Śmiech rzęsisty za mamusią, kreatywność za tatą a gadki jakby z podziemia warszawskich grafików. Czasami nawet rozumiemy, o czym mówi.

WieleMówiącaTwarz MocSquadu-MC Kola

Kola

Kola

Twarz Koli wiele mówi. Niek†órym twarz służy do wyglądania, do jedzenia, do wywoływania współczucia, do podwyższania wyroku itp. Twarz MC Koli służy do mówienia. To mówi sporo o Koli. Zdjęcie wyraża NIEMĄ prośbę: pozwólcie mi coś powiedzieć! No i mówi. Nie na wiatr, ale do mikrofonu. Jeżeli akustyk jest spox jego słowa nie od razu upadają na ziemię. Widzieliśmy jak walą w ludzkie serducha. Osaczają i nakłaniają do refleksji głębsze. MC Kola wygaduje rytmiczne manifesty do pokolenia. MC Kola przeżywa, więc mówi. MC Kola-krzycząca Dusza.