Witamy na Blogu grupy MocSquad. Będziemy tutaj informować was o tym co dzieje się u nas, kiedy i gdzie gramy, oraz wszystkimi nowościami którymi chcemy się z wami podzielić.
Nagraliśmy coś dla Was! W nagraniu udział wzięli: Kola (gadanie), Grzegorz Lulek (chóry i wokal), Mateusz Głuszak (gitary), Piotr Freza (bas) i Wojt Stefanowski (syntezatory, bębny, loopy). Dziękujemy Łukaszowi Pilchowi i Łukaszowi Kupczyńskiemu za pomoc.
W związku z poruszonym w piosence tematem pozdrawiamy polskie Teen Challenge, od prezesa ZU zaczynając:) (szczególnie cieplutko team z Łękini)
Niby niewiele się dzieje, a tu się okazuje, że właśnie nagrywamy demo. Zamieścimy to w necie i będzie można nas usłyszeć.
Info dla pytających o nasz krążek. Bardzo chętnie nagramy, ale najpierw musimy znaleźć kasę na to przedsięwzięcie. Jeżeli to ty jesteś osobą, która bez naszej płyty żyć nie może, a masz przypadkiem w kieszeni kilka tysięcy na zbyciu – odezwij się do nas:) Z radością zarejestrujemy naszą muzykę z przesłaniem na srebrnej płytce. Może twoja babcia lub sąsiad marzą o tym, by być sponsorem takiego wydarzenia? Może znasz zrozpaczonego milionera, który cierpi na brak celu w życiu i musi w coś sensownego zainwestować? Może… Poinformuj ich, że istnieje możliwość wsparcia projektu płytowego MOCSQUAD.
Tak na serio ci, którzy chcieliby, aby ukazała się płyta Mocsquadu mówiąca o wolności od narkotyków i zwycięstwie w Jezusie Chrystusie mogą wesprzeć projekt poprzez wpłaty na konto Misji Muzycznej DCN: 67 1050 1911 1000 0090 6713 1665 (z dopiskiem: MOCSQUAD-CD)
poniedziałek, lis 30th, 2009 Kategorie: Newsy, Osoby
Blog, na którym jesteś jest poświęcony (ładne słóweczko) grupie Mocsquad. Postanowiłem stworzyć kolejny, którego treścią będą rzeczy związane z moimi przemyśleniami zasadniczo dotyczącymi środowiska muzycznego, ale nie tylko. Ostatni wpis jest początkiem dłuższej historii mojego chodzenia z Bogiem. Spełniam to, co wielokrotnie przyrzekałem kiedyś zrobić i o co byłem proszony. Mam nadzieję, że czytając będzie można odnieść z tego jakąś korzyść duchową. Czekam też na Twój odzew i zapraszam na nowy blog.
PS. Nie jestem zainteresowany polemikami, jakie toczą się na różnych forach. Dzielę się swoim doświadczeniem i zachęcam do brania tego, co dobre. Nie jestem zainteresowany formami religijności, raczej poszukiwaniem tego, co Bóg objawił w swoim Słowie. W tym upatruję wartość. Część rzeczy zawartych na nowym blogu to obserwacje, które poczyniłem pracując z różnymi zespołami w czasie warsztatów, konferencji itp.
Ten koncert zaczął się zmaganiami. Gitarzysta Mocsquadu, gdy wsiadał w Bielsku do samochodu dowiedział się, że jego mama miała wypadek i pojechał do mamy do szpitala. Ja z Piotrem będąc już we Wrocku dowiedziałem się, że klubie nie ma mikrofonu. To była zapowiedź, że mamy prawdopodobnie problem z nagłośnieniem. Gdy zajechaliśmy do klubu powitał nas człowiek, który przeprosił nas, że to on będzie nagłaśniał nas, bo nie ma tutaj akustyka.
-Gdybyście grali dwa miesiące wcześniej, to byłoby inaczej. Ktoś ukradł nam wszystkie mikrofony, statywy i coś jeszcze!
Zapytał nas grzecznie, czy pomimo wszystko chcemy spróbować! Postanowiliśmy jednak zagrać. Rozwinęliśmy sprzęt. Nagle pojawiła się osoba i powiedziała, że może ona coś z nagłośnienia przywiezie. Ostatecznie udało się naszemu sympatycznemu barmano-akustykowi jakieś nagłośnienie sklecić. Ludzie byli przyjaźni. Zaopatrzono nas w świetną herbatkę, chleb ze smalcem i ogórki kiszone. Byliśmy szczęśliwi. Przed imprezą poszliśmy do narożnika, aby pomodlić się.
-Chcecie sobie strzelić lufę? -ktoś życzliwy podszedł do nas i zapytał. Ze zrozumiałych względów nie chcieliśmy. Stanęliśmy na scenie i znowu pytanie
-Modliliście się do bozi?
-Nie- odpowiedziałem. -Mieliśmy audiencję u Króla.
Zdjęcia performensowała Monika Ważna. Dziękujemy jej za wszystkie piksele , które zarejestrowały to ciekawe wydarzenie:)
Troje z nas: Piotr, Kola i Wojt bierze udział w akcji składu worshipowego MU 24/7 (www.mu247.pl). Nagraliśmy nowa płytkę i można jej framentów posłuchać. Kola doskoczył w jednym utworze, a Piotr i Wojt grają w nim regularnie. Nasza nowa płytka nam się podoba. Czekamy na Wasze opinie. Pozdro
Znowu Mocsquad zjechał do gościnnej Górnej Izby w Gorzowie Wlkp. Tym razem powiększyliśmy się o dwie nowe osoby. Za bębnami zasiadł Janusz, a wiosło trzymał Mateusz. Reszta – bez zmian. Zagraliśmy pierwszą wspólną próbę przed koncertem. Niespodziewanie moja żona pojawiła się w sali prób i rzuciła, że może by tak mały koncert dla małej widowni. Czemu nie? Tylko Kola i Grześ nie zwinęli jeszcze sprzętu. Mogli zagrać i zagrali. Jak było zobaczcie sami.
Po tym wszystkim wystartowaliśmy z koncertem, ale na scenie czekało na nas mnóstwo akustycznych niespodzianek. W pewnym momencie organizator musiał się poddać… Nie mogliśmy dokończyć. Problem z nagłośnieniem. Na szczęście poprzedzające nas zespoły zagrały (Jurek Dajuk, Kava i Hosanna) i Pan był uwielbiany.
Znowu Kola i Grzegorz ruszyli do akcji. Zdjęli ze sceny konga, na których zagrał Grzegorz, a Kola rapował. Zrobili uwielbienie z grupą młodzieżki. My zwijalismy sprzęt. Ot, przygody!
Piotr i ja wyjechaliśmy na koncert. Mocsquad miał zagrać w Warszawie. Nic nie zapowiadało, że będzie to nasz najdłuższy wypad. Na autostradzie blisko Łodzi coś zaczęło się psuć w Mondeo. Natychmiast zjechaliśmy na pobocze. Zerwał się pasek od alternatora. Wezwaliśmy lawetę. Do koncertu pozostało 7 godzin. Po 90 min laweta zabrała nas do autoryzowanego serwisu. Tutaj się zaczęło. Read the rest of this entry »
Witamy na Blogu grupy MocSquad. Będziemy tutaj informować was o tym co dzieje się u nas, kiedy i gdzie gramy, oraz wszystkimi nowościami którymi chcemy się z wami podzielić.